Pasztet z zająca, pieczony

Składniki przepisu

Zając cały ja użyłem o wadze 2,20 kg ( można użyć tylko przodków a z reszty sporządzić inne dania )

75 dkg łopatki wieprzowej

40 dkg słoniny

40 dkg wątróbki cielęcej lub wieprzowej

spora garść grzybów suszonych

1 i 1/2 bułki czerstwej

3 cebule

3 marchewki

2 pietruszki

1/2 selera

8 jaj

4 liście laurowe

ziele angielskie

1 gałka muszkatałowa

1 łyżeczka imbiru mielonego

sól i pieprz

smalec do wysmarowania formy

Wydrukuj przepis >>



Pasztet z zająca chodził za mną już od dłuższego czasu. W latach 70 - tych był bardzo popularny. Niestety w ostatnich latach zniknął z lasów no i oczywiście ze sklepów.

Ale od zeszłego roku coraz częściej pokazuje się w sklepach. Oczywiście z importu ale dobre i to. Smak ma zawsze ten sam. Wspaniały, delikatny i cudowny.

W zasadzie powinienem użyć tylko przodków a z reszty zrobić inne rarytasy ale za długo czekałem i poszedłem na całość. Zresztą upieczony i ostudzony można poporcjować i zamrozić.

Zająca płuczemy, osuszamy i porcjujemy żeby ładnie zmieścił się w garnku

Łopatkę kroimy na mniejsze porcję i dodajemy do gara. Ze słoniny odkrajamy kilka cienkich plasterków a resztę kroimy na mniejsze porcje i odkładamy na bok. Seler, marchew i pietruszkę obieramy i dodajemy do garnka. Dodajemy suszone grzyby, ziele angielskie i liść laurowy.

Zalewamy wszystko zimną wodą

i zagotowujemy. po zagotowaniu się odszumowujemy, solimy , zmniejszamy ogień do minimum i gotujemy wolniutko do miękkości.

Ok. 2 - 2,5 godz. Na pół godziny przed końcem gotowania dodajemy słoninę.

Wyjmujemy mięso, warzywa i grzyby do miski i odstawiamy do wystygnięcia.

Czerstwą bułkę zalewamy wywarem żeby namiękła.

Do osobnego rondla wlewamy trochę wywaru i zagotowujemy. Wątróbkę kroimy na mniejsze plastry i wrzucamy do gotującego się wywaru.

Gotujemy 10 minut, wyciągamy wątróbkę i odstawiamy do ostygnięcia.

Ostudzone mięso z zająca obieramy dokładnie z kości.

Łopatkę dzielimy na małe kawałki, cebulę obieramy i kroimy na mniejsze części.

Mięso z zająca, łopatkę, słoninę, wątróbkę, ugotowane grzyby, seler i pietruszkę oraz odciśniętą bułkę mielimy w maszynce.

Ja używam sitka 4,5 mm i mielę tylko raz bo lubię czuć smak pasztetu. Ale jeżeli ktoś woli delikatnie to proponuję zmielić dwa razy.

Zmieloną masę przekładamy do większej miski, doprawiamy startą gałką muszkatołową, imbirem i pieprzem. Dodajemy jajka

i wyrabiamy bardzo dokładnie. Jeżeli masa jest za sucha dolewamy wywaru. Odstawiamy na 10 minut. Próbujemy i ewentualnie doprawiamy jeszcze pieprzem i solą.

Masa musi być dobrze wyrobiona.

Formy do pieczenia smarujemy smalcem

wykładamy plastrami słoniny i napełniamy masą do 3/4 wysokości.

Dobrze jest postukać formą o stół żeby masa idealnie osiadła w foremce. Przykrywamy folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 170 stopni na 30 minut. Po tym czasie zdejmujemy folię , zwiększamy temperaturę do 200 stopni i pieczemy jeszcze 40 minu. Jeżeli lubimy z wierzchu chrupiącą skórkę to dodajemy jeszcze 10 minut.

Po tym czasie wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do całkowitego wystygnięcia.

Podajemy z grzybkami marynowanymi, z borówkami lub sosami zimnymi.

Smacznego

Wydrukuj przepis >>

 

Komentarze

Byniu Tor w dniu 2015-10-04 napisał/a:
"Kinga, napisz jak Ci wyszło"
Ocena: 0/5
 

Kinga w dniu 2015-10-03 napisał/a:
"Rewelacja..do zrobienia "
Ocena: 5/5
 

Dodaj własny komentarz

  • 5    4    3    2    1