Tatar ze świeżutkiej wołowiny

Składniki przepisu

Świeża wołowina / ja używam z udźca /

pokrojona drobno cebulka

pokrojony drobno kiszony ogórek dla delikatnej kwasowości

żóltko świeżego jaja

sól i pieprz do smaku

Lornetka: 2 x 50 ml czystej schłodzonej wódki

Wydrukuj przepis >>



Kocham klasykę. Moim zdaniem najlepszy tatar z lornetką. Wołowina jest tak pięknym mięsem że według mnie nie potrzebuje wszelkiego rodzju udziwień. Jest sama w sobie aromatyczna, smakowita i podana najprościej jest po prostu odlotowa.

Nie podaję w tym przepisie wagi składników, ponieważ kupuję świeżą wołowinę, mielę ją, porcjuję i zamrażam. Potem mam ją jak znalazł do różnych dań łącznie do zmieszania z mielonym wieprzowym. Ale zawsze część przeznaczam na tatara który zaraz po zmieleniu smakuje niebiańsko.

Bierzemy wołowinę najlepiej z udźca:

Kroimy zawsze wzdłóż włókien, mielimy w poprzek. Mięsko jest bardzo delikatne i soczyste:

Mielimy na maszynce, zależy jaką kto ma: ręczną, elektryczną. Bierzemy sitko 5-6 mm. I zaczynamy mielić i zaczynamy oddalać  się od rzeczywistości czując zapach mielonego mięsa i mająć w wyobraźni natychmiastowe jego pochłonięcie.

 

Bierzemy część do naszego tatara i przygotowujemy porcje. Kroimy cebulkę na drobno. Kroimy ogórek na drobno. Przygotowujemy sól i pieprz. Oczywiście pieczywko. I dla smakoszy lornetkę. Przygotowujemy to wszystko na talerzu. I teraz najważniejsza ceremonia. Zaczynamy to sobie powoli mieszać. Powoli celebrując każdy ruch. Doprawiamy. Próbujemy i przez chwilę nie ma nas wśród obecnych. Przepłukujemy usta i powoli wracamy do degustacji.    Życzę smacznego

Wydrukuj przepis >>

 

Komentarze

Brak komentarzy i ocen do tego przepisu. Dodaj własną ocenę za pomocą poniższego formularza.

Dodaj własny komentarz

  • 5    4    3    2    1